Co to są płatności bezstykowe?
„Dotknij i idź” – czy to reklama przycisku otwierającego drzwi do tramwaju? Nie. Takim hasłem określa się w krajach anglojęzycznych nową formę dokonywania niewielkich płatności za pomocą nowoczesnego systemu elektronicznego. A jeszcze bardziej zrozumiale „touch and go” określa technologię istniejącą od kilku lat, dzięki której za nieduże zakupy lub opłacając niedrogą usługę możemy płacić prywatną i bardzo osobistą kartą bez konieczności wpisywania numeru PIN oraz uiszczania jej w terminalu. Czy to przyszłość, fantastyka, którą znamy wyłącznie z filmów? Niewątpliwie. I po raz kolejny wizjonerska technika staje w służbie dla każdego człowieka.
Co to dokładnie takiego jest?
Jednym hasłem „płatności bezstykowe” określa się formę bezgotówkowej transakcji (należy do nich także płatność kartą płatniczą czy kredytową), w której – dzięki zastosowaniu standaryzowanych protokołów oraz urządzeń – wyeliminowano konieczność przekazywania karty sprzedawcy, umieszczania jej w terminalu i autoryzowania płatności poprzez wpisanie PIN-u karty. Stało się to możliwe wskutek opracowania metody radiowego przekazu informacji z nośnika do czytnika (technologia ta otrzymała miano RFID). Nośnikiem jest potocznie rozumiana karta, choć należy zacząć zmieniać sposób myślenia o klasycznym kawałku plastiku, jakich wszyscy mamy przynajmniej kilka w portfelu. Może to być breloczek, zegarek czy telefon komórkowy. Czytnikiem natomiast jest urządzenie skanujące, jednakże nie wymagające bezpośredniego kontaktu z naszym elektronicznym portfelem.
Jak to działa w praktyce?
Więcej niż połowa mieszkańców cywilizowanego świata robi zakupy w marketach. Wiele osób dokonuje małych zakupów, gdyż zwyczajnie się spieszą. Tankowanie i płatność za paliwo również z reguły wiąże się z pośpiechem. Niewątpliwie niemalejący tłok na przystankach i dworcach dowodzi, że podróżowanie komunikacją miejską jest wciąż popularne, a to oznacza, że wciąż wiąże się z pośpiechem. Remedium na takie dolegliwości cywilizacyjne ma być system płatności bezstykowych. Robisz zakupy, nalewasz paliwo czy wybierasz bilet i przysuwasz swój nośnik w pobliże skanera (około 3–5 centymetrów od urządzenia). Sygnał radiowy z „portfela”, który może być prawie że dowolnym przedmiotem, zostaje przekazany do urządzenia czytającego, które przyjmuje płatność bez potrzeby autoryzacji w postaci wpisania PIN-u czy jakiejkolwiek innej czynności pochłaniającej czas. Opłata dokonana, zakupy zrobione, paliwo w baku, autobus nie uciekł.
Po co mi to?
Dziś może jeszcze nie jest Ci to potrzebne. Ale jeszcze 5 lat temu większość ludzi nie potrzebowała kart płatniczych. Co zmieniło ten stan rzeczy? Powszechność w dostępie do skanerów: kiedyś dostępnych tylko w dużych sklepach, dziś obecnych niemalże wszędzie. Jeśli i to się zmieni, płatności bezstykowe staną się kolejnym przełomem w sposobie uiszczania opłat. Uważasz, że noszenie kart, które się niszczą, łamią, wyglądają identycznie i zajmują miejsce w torebce to idealne rozwiązanie? Zdaje się, że znacznie lepszym wyjściem jest portfel w formie breloczka.
Uważasz, że dokonywanie płatności to rytuał, którego nie da się pominąć, a on sam ma znaczenie jedynie formalne? Nie masz racji. Oprócz wszelkiego ryzyka związanego z płatnościami gotówką, średni czas, jaki traci się w konfrontacji z kasjerką, wynosi około pół minuty! Wystarczy pomnożyć ten czas przez ilość osób, które stoją przed Tobą w kolejce i otrzymujemy kilkadziesiąt minut, które codziennie zostają nam skradzione. Prócz niewątpliwej wygody, oprócz bycia nowoczesnym, skracamy ten bezproduktywny czas płacenia prawie trzykrotnie.
Przełom i postęp są konieczne i nieodzowne. Wiele wskazuje na to, że system płatności bezstykowych jest kolejnym przełomem. Możemy z zainteresowaniem śledzić rozwój tej technologii.